Wojewódzkie inspekcje handlowe sprawdzą, czy przedsiębiorcy pobierają opłaty za tzw. foliówki.

Od początku 2018 roku sklepy są zobowiązane do pobierania opłaty recyklingowej za foliowe reklamówki.


Z rynku docierają sygnały o pierwszych kontrolach przeprowadzonych przez inspektorów. Wraz z nowym rokiem weszły w życie nowe przepisy. Wszystkie foliowe reklamówki oprócz tzw. zrywek muszą być płatne, a przedsiębiorcy powinni rejestrować ich sprzedaż. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w harmonogramie prac na pierwszy kwartał bieżącego roku nie ujął zaplanowanych kontroli sklepów pod kątem wywiązywania się z przepisów recyklingowych.

- Na początku funkcjonowania przepisów staramy się uświadamiać przedsiębiorcom nowe obowiązki, a nie od razu ich karać - zapewnia, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej. Dlatego też, jak podkreśla, w razie kontroli, która może się zdarzyć poza planowanymi, przedsiębiorcy w większości przypadków będą pouczani albo nakładane będą na nich minimalne ustawowe kary.- Przedsiębiorcy powinni mieć czas na zapoznanie się z regulacjami i dostosowanie się do nowych wymagań - tłumaczy Maciej Chmielowski z biura prasowego UOKiK. Nie oznacza to jednak, że sklepy nie mają się czego obawiać. Urzędnicy mogą sprawdzać przedsiębiorców doraźnie, np. gdy dostaną informacje o nieprawidłowościach.

Wiadomo już, że w drugim kwartale roku wyrywkowe kontrole zostały zaplanowane. Przedsiębiorcy prowadzący działalność w różnych branżach mogą zostać skontrolowani, ponieważ jak wyjaśnia Urząd, celem regulacji jest ogólne ograniczenie ilości jednorazowych toreb na zakupy. Przedsiębiorcy szukają różnych sposobów, aby uniknąć opłat za reklamówki. Zdarza się, że aby ominąć obowiązek, sklepikarze podejmują działania niezgodne z prawem. W niektórych przypadkach nadal sprzedawane są lekkie siatki, lecz przedsiębiorca dostaje fakturę, na której widnieje informacja, że są one grubsze, tj. mają powyżej 50 mikrometrów.

- Taka faktura nie ochroni przedsiębiorcy, który nie pobrał opłaty recyklingowej - ostrzega Waldemar Kołodziejczyk. Wyjaśnia, że inspekcja w razie wątpliwości co do grubości torby na zakupy zabezpieczy ją i przekaże do badań laboratoryjnych (nie ma możliwości zmierzenia grubości reklamówki wzrokowo czy dotykowo). Również UOKiK potwierdza, że jest technicznie przygotowany do badania grubości toreb. Urząd ostrzega również, że podawanie na fakturze nieprawdziwej informacji o grubości siatek może być rozpatrywane pod kątem fałszowania dokumentacji dotyczącej obrotu produktem.

Jednocześnie wojewódzka inspekcja handlowa informuje, że w przypadku opłaty recyklingowej obowiązującej przy wydaniu klientowi plastikowej reklamówki nie może być mowy o mandatach, a jedynie o karze administracyjnej, która wynika bezpośrednio z przepisów. Jej wysokość może wynosić od 500 do nawet 20 tys. zł i jest ona konsekwencją postępowania administracyjnego wszczętego przez inspekcję, a jej nałożenie wynika z decyzji. Dzięki takiej procedurze przedsiębiorca ma szansę ustosunkować się do przedstawionych mu zarzutów.